Woda z kranu lepsza niż ze źródła

Jest zdrowsza i znacznie tańsza niż ta w butelce. Woda płynąca z kranów w Radomiu
z powodzeniem może konkurować z wodami mineralnymi ze sklepów. Ale czy radomianie o tym wiedzą?


Wodociągi Miejskie od wielu miesięcy promują picie wody z miejskiej sieci. To kolejne lato, kiedy na ulicach miasta i parkach ustawione są zdroje wodne. Trzy z nich stoją na deptaku: przy klasztorze oo. bernardynów, przy Sezamie (od strony ul. Moniuszki) oraz przed gmachem Corazziego, dwa w parkach: im. Kościuszki i Leśniczówce, oba przy plenerowych siłowniach. Automaty z wodą ustawiane są również w szkołach i podłączone bezpośrednio do instalacji wodociągowej. Uczniowie mogą dzięki nim bezpłatnie napić się wody.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ale czy radomianie korzystają ze zdrojów wodnych? Zapytaliśmy o to w sondzie ulicznej. Wszyscy nasi rozmówcy doskonale wiedzieli do czego urządzenia służą i byli przekonani, że to potrzebne rozwiązanie, ale nieliczni zadeklarowali, że wodę z dystrybutora na deptaku lub w parku piją.

– Widziałam, ale raczej dzieci, starszych nigdy nie widziałem – usłyszeliśmy od jednego z przechodniów w parku im. Kościuszki.

– Zauważyłam, że wiele osób korzysta z tych urządzeń, zwłaszcza w czasie upałów. Świetną sprawa jest też to, że mogą korzystać z tego zwierzęta, bo jednak człowiek może iść do sklepu i kupić sobie butelkę wody, a zwierzę nie.
– stwierdziła zaś młoda kobieta.

Wodę z kranu pije pani Alicja i jej rodzina.

– Dziwię się czasem moim znajomym, którzy krygują się, że nie mają mineralnej, gdy na pytanie czego się napiję odpowiadam, że wody – mówi. – Od dawna wiem, że radomska kranówka jest dobrej jakości i w porównaniu
z woda butelkowaną, kosztuje grosze, więc ją piję. Moi synowie w upalne dni rezygnują nawet ze szklanek, wpadają
z podwórka do kuchni i piją prosto z kranu – śmieje się.

Panią Joannę do kranówki przekonuje ekologia.

– W upalne dni wypicie półtoralitrowej butelki wody na głowę to nie problem. Pusta butelka trafia potem do kosza, z kosza na wysypisko i rozkłada się tam setki lat – mówi. – Moja czteroosobowa rodzina produkowałaby kilka takich butelek dziennie i sporo ponad setkę miesięcznie. Chcę uczyć dzieci proekologicznych zachowań. Kupiliśmy ładne bidony i napełniamy je w domu przed wyjściem na plac zabaw albo na spacer – mówi. Dodaje, że gdy jest gorąco a zabawa się przedłuży, zdarza im się uzupełniać zawartość bidonu właśnie w zdroju ulicznym.

Woda w Radomiu – i ta płynąca w kranach w domach, szkołach i firmach, i ta, którą możemy nabrać ze zdrojów – czerpana jest z siedmiu ujęć. Sześć
z nich znajduje się na terenie Radomia. Są to ujęcia: Malczew, 25 Czerwca, Białostocka, Obozisko, Potkanów i Sławno, ostatnie jest w Lesiowie na terenie gminy Jastrzębia. Woda jest wydobywana ze studni głębinowych, z podłoża wapienno-kredowego.

Na dobrą jakość wody w naszym mieście wpływa kilka czynników. Jednym z nich są wspomniane studnie głębinowe, z których jest wydobywana, kolejnym – proces jej oczyszczania, który dzięki inwestycjom Wodociągów Miejskich jest nowoczesny i bardzo skuteczny. Tu usuwa się nadmiar żelaza
i manganu wody i dodaje środek bakteriobójczego głównie w postaci niedającego przykrego zapachu dwutlenku chloru. Jego ilości dodawane do wody są minimalne.

Dopuszczalna norma chloru to 0,3 mg/l. W radomskiej sieci zwykle zawartość chloru wynosi od 0,03 do 0,17 mg/l, w zależności od ujęcia. W czasie upałów, kiedy bakterie maja lepsze warunki do szybkiego namnażania się, środków bakteriobójczych dodaje się nieco więcej. Do zwalczania bakterii Wodociągi Miejskie używają też lamp UV.

Cały proces uzdatniania wody jest zautomatyzowany i sterowany komputerowo.

Do tego dochodzi jeszcze proces dystrybucji. Dzięki modernizacji i rozbudowie w sumie kilkudziesięciu kilometrów sieci w ostatnich latach dobra jakość wody może być zachowana na drodze od ujęć do naszych kranów. W Radomiu mamy wodę średnio twardą. Twardość wody wpływa na jej smak i uważa się, że woda miękka nie jest smaczna. Ale zależy to od gustu konsumenta. Woda twardsza, co potwierdzają badania, jest też zdecydowanie zdrowsza.

Co w wodzie piszczy?

Magnez – jest istotny w budowie kości i komórek. Pomaga zachować równowagę systemu nerwowego i uczestniczy w budowie wielu enzymów. Niedobór magnezu powoduje rozdrażnienie, nerwowość oraz skurcze.
Wapń – bierze udział w budowaniu kości oraz zębów, jego niedobór może powodować osteoporozę. Wpływa na pracę mięśni, przesyłanie sygnałów nerwowych i koagulację krwi, reguluje pracę serca.
Sód – jest niezbędny do wymiany wody pomiędzy komórkami a substancją międzykomórkową. Umożliwia skurcze mięśni. Wpływa na zatrzymywanie wody w organizmie, dlatego jego duże dawki nie są wskazane dla osób z nadciśnieniem tętniczym, chorobami nerek czy skłonnością do obrzęków.
Potas – jest konieczny do regulacji poziomu wody w komórkach. Odpowiada za przesyłanie impulsów nerwowych oraz za skurcze mięśni. Jego niedobór powoduje osłabienie, spadek ciśnienia krwi, zaparcia, ogólne zmęczenie oraz nerwowość.
Fluorki – wzmacniają szkliwo, zębinę, zapobiegają występowaniu próchnicy, zmniejszają rozpuszczalność szkliwa. U osób dorosłych pełnią ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu kośćca.
Chlorki – utrzymują prawidłowe ciśnienie osmotyczne w komórkach i odgrywają istotną rolę w procesach trawiennych.
Siarczany – mają bardzo duże znaczenie w poprawnym funkcjonowaniu komórek, a siarka wchodzi w skład wielu enzymów.
Wodoro-węglany – pomagają utrzymać równowagę kwasową w żołądku i jelitach oraz przyspieszają trawienie

Źródło: http://radom.wyborcza.pl/radom/7,48201,22088632,woda-z-kranu-lepsza-niz-ze-zrodla-wideo.html


 

Radom

certyfikaty

jakosc wody

jakośc wody

laboratorium